Menu

Lotta w świecie książek

"Zła córka" Justine Levy

lottagirl

CAM01606

Jak być dobrą matką będąc złą córką? Jak poradzić sobie z odejściem własnej matki gdy samemu zostaje się matką? O skomplikowanej relacji matka-córka.

 

Fabuła: Louise jest w ciąży. Jej matka w tym samym czasie umiera na raka. Dziewczyna nie wie jak sobie poradzi oraz czy będzie dobrą matką. Czy można być dobrą matką gdy się nie miało przykładu od własnej mamy? Louise niedługo się przekona. Jej matka zawsze była nieodpowiedzialna, lekkomyślna i niedojrzała. Jednak jednocześnie była pełna uroku i piękna. Dodatkowo uzależniona od narkotyków, które zawsze były ważniejsze. Louise zawsze była pionkiem w grze matki. Choroba sprawiła, że Alice i jej córka zbliżyły się do siebie. Czy można naprawić jeszcze tak toksyczny związek? Pablo jest mężem Louise. Widać, że mężczyzna bardzo ją kocha mimo, że pojawia się tylko w tle. Dziewczyną targają bardzo silne emocje jednak mąż to wytrzymuje. Młoda matka długo zastanawia się czy mówić przyszłej babci, że na świat niedługo przyjdzie jej wnuczka. Louise bardzo boi się czy ona będzie dobrą matką dla swojej córki. Czy ona podoła rodzicielstwu. Gdy nadchodzi śmierć matki dziewczyna kompletnie się rozsypuje. Louise czuje się złą córką bo nie robią na niej wrażenia kolejne przeżuty oraz zerowe szanse na wyleczenie. Jednak czytają tę relacje widzimy jak bardzo kobieta jest skrzywdzona przez życie i jak bardzo potrzebuje akceptacji córki.

 

Moja opinia: Książke pochłonełam w parę godzin. Mimo bardzo trudnej tematyki czyta się ją bardzo szybko. Zachwyciła mnie również okładka i jej chropowata faktura. Taka sama jest w "Żonie potwora". Żeby zrozumieć tę pozycje trzeba być albo bardzo mądrym i doświadczonym człowiekiem, albo przeżyć coś podobnego. W nie jednym domu relacja matka-córka jest bardzo toksyczna. Nie jedna córka czuje się "złą córką". Najbardziej zafascynowała mnie pierwszoosoba narracja. Jednak nie pamiętnik, a myśli głównej bohaterki. Widzimy wszystko z perspektywy myśli Louise. Lubie trudną tematyke i dlatego pewnie mnie zafascynowała ta książka. Lecz nie tylko. Chyba najbardziej w niej podoba mi się schemat myślowy. Jest taki prawdziwy. W jedna myśl zaprzecza drugiej. W jednej chwili kocha matkę, a w drugiej nie przejmuje się jej przeżutami. Przecież każdy doświadczony i zraniony człowiek tak ma. Zdecydowanie doświadczone osoby odnajdą siebie w tej książce. 

 

Na koniec taka mała reklama :) Książka została za grosze zakupiona w mojej ulubionej księgarni, którą serdecznie wszystkim polecam! Tak Czytam.

 

Moja ocena: *****

Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Emilia Teofila] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    No, intrygujące, już od samego tytułu. Wcześniej nie słyszałam o tej książce. Mam nadzieję, że nie będę rozczarowana stylem.

  • Gość: [Lotta Czyta] *.internetia.net.pl

    Mi styl odpowiada. Chociaż czasem jest "płytki" ale jest to ukryte przez całą reszte i mnie nie denerwuje tak bardzo. Polecam. Sama dowiedziałam się o książce przez przypadek. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Po prostu trafiłam na nią w księgarni :)

© Lotta w świecie książek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci