Menu

Lotta w świecie książek

"Szkoła latania" Sylwia Trojanowska

lottagirl

12421287_1112020362176149_1619806645_n

Wszystko ma swój cel.

 

Fabuła: Katarzyna Laska jest uczennicą klasy maturalnej. Ma wiele nadprogramowych kilogramów. Z powodu masy w szkole nie ma lekko. W rodzinie natomiast jest inaczej. Ciotka Matylda stawia ją za ideał dla innych kuzynek. Pewnego dnia dziewczyna jednak podejmuje decyzje. Postanawiam pozbyć się nadmiaru wagi. Poszukuje wraz z matką odpowiedniego lekarza. Jak się okazuje nie jest to takie łatwe. Docierają w pewnym momencie do Penelopy Hoppe. Terapeutka jest pełna energi, którą zaraża podopiecznych. Kasia walczy wspierana przez matkę oraz Zosie. Zocha jest przyjaciółką głównej bohaterki. Rozumieją się jak doskonale. Prawdziwe "siostry". Za namową Penelopy Kaśka udaje się na terapie grupową dla Anonimowych Grubasów. Klub ma wdzięczną nazwe "Szkoła latania". Tam poznaje "Pana Tajemniczego". Próbuje zrozumieć kim on jest i dlaczego tak dziwnie się zachowuje. Nie jest to jednak łatwe zadanie. Pewnego dnia jednak dostaje od niego pełnego emocji meila. Pomimo wielkiego strachu nie ucieka z krzykiem. Rozpoczyna się ich pasjonująca znajomość. W tym samym czasie Kasia zmienia się na tyle, że jest w stanie odgryźć się osobą, które jej dokuczają. Wydaje się, że wszystko idzie ku dobremu. W szkole coraz lepiej, kilogramy lecą w dół, miłość rozkwita. Nagle pojawia się Blondyna. Kaśka znów bawi się w detektywa i próbuje się dowiedzieć się kim ona jest. Wszystko się komplikuje. Coraz trudniej wszystko zrozumieć. Coraz mniej jest tak jak powinno. 

KONIEC części 1

 

"Nazywam się Katarzyna Laska, choć laska ze mnie żadna i od kiedy jeste świadoma swojego wyglądu nazwisko traktuje bardziej jako ironie losu. Jak można się nazywać Laska i wyglądać jak pączek, wielki, przerośnięty pączek, na dodatek oblany podwójną warstą lukru? Katarzyna Pączek... Tak, w zasadzie to chyba "Pączek" bardziej pasowałby do mnie niż "Laska", ale cóż... Jestem Laska, Katarzyna Laska."

(fragment powieści)

 

Moja opinia: Temat wagi nie jest częśto poruszany przez autorów. Sylwia Trojanowska jednak podjeła się tego zadania. Jak jej to wyszło? Moim zdaniem fenomenalnie. Od pierwszych stron książka podbiła moje serce i sprawiła, że uśmiech nie chciał zejść z moich ust. Czasem tylko zmieniał się w złość na jednego z bohaterów i chęć przytulenia Kaśki. Główna bohaterka wykazuje się wielkim dystansem do siebie. Możemy to obserwować też ze względu na narracje pierwszoosobową. Katarzyna jest jednak typową nastolatką z szaloną przyjaciółą. Zocha zdobyła moje serce od razu. Po raz kolejny też się przekonałam jak ważni są bohaterowie drugoplanowi. Wracając jednak do głównej bohaterki. Nie da się jej nie lubić. Jej siła wewnętrzna jaką w sobie odkryła jest godna podziwu. "Pan Tajemniczy" wprowadził troche grozy, a później delikatności do powieści. Tak jak Kaśka próbowałam go od pierwszej chwili rozszyfrować. Bohaterowie są bardzo autentyczni. Takie właśnie osoby możemy spotkać na ulicy. 

Język, którym posługuje się autorka jest bardzo przystępny. Ma bardzo lekkie pióro. Czyta się doskonale. Wręcz płynie się po słowach. Ledwo zacznie się książke, a ona już się skończy. Bardzo ciekawy jest też aspekt dołączenia meili oraz smsów do tekstu. Urozmaica to całą opowieść i nadaje jeszcze większej autentyczności. 

Lekki i przyjemna lektura z zaskakującym zakończeniem bez Happy Endu. Nie spodziewałam się aż takiego obrotu sprawy. Czekam z niecierpliwością na drugą część. 

Książka może pomóc każdemu odnalęźć wewnętrzną siłe! 

Na koniec pragnę zauważyć, że jest to debiut autorki. Bardzo udany debiut!

 

 

Dziękuje Sylwia Trojanowska oraz Wydawnictwo Videograf!

 

Moja ocena: ******

Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • uriuk

    Auuć!
    "jest w stanie odgryźć się osobą, które jej dokuczają"

  • uriuk

    Auuć!
    "jest w stanie odgryźć się osobą, które jej dokuczają"

© Lotta w świecie książek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci