Menu

Lotta w świecie książek

"Gałęziste" Artur Urbanowicz

lottagirl

gaeziste1(źródło okładki: http://zaczytani.pl/)

 

Nie wierz w nic, co widzisz, słyszysz... i w co do tej pory wierzyłeś...
Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej...
Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta – oni nie potrzebują nabierać powietrza...
Jest taki demon, o istnieniu którego wolałbyś nie wiedzieć. Niematerialne uosobienie zła, przed którym nie sposób uciec...
Jest takie miejsce, w którym mieści się ten dom. Miejsce, w sercu którego kryje się też to jezioro i w którym ten demon był od zawsze. To las. Las, w którym za nic w świecie nie chciałbyś się zgubić. Gdy już raz do niego wejdziesz, nie pozwoli Ci wyjść...
Jest taka historia, której nie chciałbyś poznać. Opowieść, która Cię zaintryguje, zaskoczy i przerazi do szpiku kości. Thriller na baśniowych ziemiach Suwalszczyzny. (źródło: http://novaeres.pl/)

 
Należę do ludzi, którzy się nie boją. Nie boje się wejść do ciemnego lasu. Boję się innych rzeczy. Boję się uczuć i emocji. Tych, których nie chce w danej chwili. Z tego samego powodu nie spodziewałam się, że "Gałęziste" mnie wystraszą. Przeczytajcie, a dowiecie się jak było w rzeczywistości. Zapraszam! :)

Na początku nie było łatwo czytać. Trzeba było przyzwyczaić się do narracji. Starsza kobieta, która operuje słownictwem młodzieży. Żyjemy w społeczeństwie, które jest w pewnym sensie ograniczone. Ograniczone na nowe. Ograniczone na to, co wypada, a co nie. Niestety te ograniczenia w jakiś sposób również przeszły na mnie. Wystarczy się otworzyć. Z czasem książka pochłania całkowicie. Czyta się ją bardzo dobrze. Nie można się od niej oderwać.

Fabuła nie skupia się tylko na starszej Pani, która utknęła na drodze. Książka opowiada o Karolinie i Tomaszu. Bohaterowie są młodą parą, która wybrała się na wycieczkę. Miejsce, które obrali za docelowe jest mało znane, a co za tym idzie, mało zaludnione. Pensjonat, w którym mieli przebywać, okazuje się pusty. Właściciel, do którego udaje im się dodzwonić, proponuje im inne rozwiązanie. Młodzi przystają na nie. Udają się do sąsiedniej wioski. Nie spodziewają się jednak, że to nie koniec niespodzianek. Historia dopiero się zaczyna... 

Czy się bałam? Czytając nie. Chociaż jakby się nad tym zastanowić... Chyba tak. Moje ciało było napięte. Jednak nie odczuwałam tego jako strach. Nawet w danym momencie tego nie zauważałam. Jednakże, gdy odkładałam książkę na bok... Wystarczyło stuknięcie, puknięcie, cokolwiek, a ja podskakiwałam. Za to napięcie należy się szacunek autorowi.

Język autora oraz konstrukcja książki nie dają nam żadnych sugestii, że w dłoniach trzymamy debiut. Jednak czy tak naprawdę to debiut? Czytając o Arturze Urbanowiczu, dowiadujemy się, że od dziecka coś pisał. Pierwsze opowiadanie napisał mając 14 lat. Debiutem na pewno jest fakt, że dopiero "Gałęziste" ujrzało światło dzienne. Równie interesujący jest też fakt, że autor jest z zawodu matematykiem oraz informatykiem.

Suwalszczyzna w książce jest przedstawiona w sposób niezwykle realistyczny. Co prawda nigdy tam nie byłam. Czytając czułam się jakbym widziała wszystko na własne oczy. Zdecydowanie również chce poznać więcej legend Suwalszczyzny.

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Autorowi oraz Novae Res <3

 

Moja ocena: *****

Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Marysia] 88.220.188.*

    Zaciekawiłaś mnie, mam ochotę na tą książkę, dużo emocji, trochę strachu który przenosi się do rzeczywistości. Chyba potrzebuję takiej książki jako odskocznię od tych które niedawno czytałam, a były bardzo sentymentalne, wzruszające, kobiece

  • Gość: [Rosa Czyta] 94.42.122.*

    Już szukam gdzie kupić... Jeżeli przy recenzji czuję dreszczyk, to co będzie, jak już zacznę czytać?

© Lotta w świecie książek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci