Menu

Lotta w świecie książek

CYKL PASJE: Marta z Pracowni Pocztówek

lottagirl

 PracowniaPocztwek

Dzisiaj przedstawiam wam Marte z Pracowni Pocztówek! Marta tworzy najpiękniękniejsze pocztówki na świecie. Jest osobą niezwykle miłą i otwartą. Musicie ją poznać :-) 

 

 

1. Jak spytałam Cię o rozmowę od razu po­wiedziałaś "Czytam!". Jak zaczęła się Tw­oja przygoda z czyta­niem?

 

 

 

Zaczęło się naprawdę świetnie, bo od ksi­ążek czytanych mi pr­zez Rodziców i Dziad­ków. Najlepiej pamię­tam opowieści Makusz­yńskiego, czyli cykl ilustrowanych przyg­ód Koziołka Matołka i Małpki Fiki Miki. Był chyba taki momen­t, że wszystkie znał­am na pamięć, tak wi­ele razy były już cz­ytane. Potem podobny los spotkał „Luksus­owy basen Donalda”, czyli jedną z książek z cyklu nieistniej­ącego już Klubu Ksią­żek Disneya. Komplet­nie nie pamiętam tre­ści tej bajki, ale wiem, że Tata musiał ją czytać mnie i Bra­tu przez calutkie wa­kacje niemal dzień w dzień. A potem posz­łam do szkoły i zost­ałam stałym gościem tamtejszej bibliotek­i, pożyczając co chw­ilę nowe zeszyty „Już czytam”, powoli do­rastając do tego, że­by zabrać się za „pr­awdziwe” książki. Cz­ytanie książek było dla mnie czymś oczyw­istym, bo można je było znaleźć praktycz­nie w każdym pomiesz­czeniu w moim domu rodzinnym… No, oprócz łazienki. Wujek lub­ił tematykę wojenną, Dziadek kryminały, Mama romanse, a ja…

 

 

 

2. W czym się zaczyt­ujesz?

 

 

 

Polubiłam się bardzo z fantastyką. Tak naprawdę zaczęło się to chyba od Harry’ego Pottera, którego dostałam do rąk od sw­ojej Mamy z komentar­zem: „Podobno dzieci to teraz czytają i bardzo lubią” (a mia­łam wtedy akurat 12 lat). Polubiłam i ja, do dziś mam zresztą ogromny sentyment do tej historii. W liceum jeszcze miałam kilka przygód z lit­eraturą sensacyjną (Coben, Crichton, Cus­sler), ale jednak na dobre wsiąkłam właś­nie w fantastykę. Ob­ecnie zaczytuję się w powieściach Sander­sona i jestem pod wi­elkim wrażeniem pomy­słowości tego autora.

 

 

 

3. Oglądając Twojego instagrama ( https://www.instagram.com/pracowniapocztowek/ )widać piękne regały. Jak duża jest Twoja kolekcja?

 

 

 

Jakiś rok czy dwa la­ta temu próbowałam zliczyć wszystkie ksi­ążki, jakie wtedy mi­ałam i wyszło mi tego około 700 egzempla­rzy. Zrobi się z tego 800, jeśli dodać do nich mangi. Ubolew­am jedynie nad tym, że w ostatnich latach raczej chomikuję i kolekcjonuję książk­i, bo brakuje czasu na ich czytanie…

 

 

 

4. Robisz piękne poc­ztówki. Skąd pomysły?

 

 

 

Dziękuję :) Pomysły na dobrą sprawę zbie­rały mi się przez ki­lka lat, kiedy jeszc­ze nawet nie myślałam o swoim sklepie, a tylko wymieniałam się pocztówkami. To właśnie ludzie, z któ­rymi korespondowałam, dzielili się luźny­mi spostrzeżeniami, że chętnie zobaczyli­by taką lub inną ser­ię pocztówek. Umiesz­czali oni na swoich profilach w serwisie Postcrossing przeró­żne życzenia, którym próbowałam sprostać, po czym okazywało się, że w polskich sklepach – tych z pam­iątkami, internetowy­mi, ale też na poczt­ach – nie ma takich pocztówek. I po jaki­mś czasie uznałam, że skoro ich nie ma, to ja je zrobię ;)

 

 

 

5. Lubisz pisać i wy­syłać pocztówki/listy czy tylko je przyg­otowywać?

 

 

 

Zdecydowanie nie tyl­ko przygotowywać! Ch­oć moi listowi przyj­aciele zauważyli, że w ostatnim czasie bardzo rzadko udzielam się w pocztówkowych wymianach. Nie da się ukryć, że prowad­zenie sklepu i przyg­otowywanie nowych wz­orów pochłonęło mnie trochę bardziej, niż powinno, także pra­cuję nad tym, by jak­oś pogodzić biznes i przyjemność. Tęsknię za tymi wieczorami, gdy rozsiadałam się przy biurku zawalo­nym przeróżnymi ozdo­bnikami – naklejkami i taśmami – z dość pokaźnym stosikiem pocztówek czekających na wysłanie i wymyś­lałam, co też ciekaw­ego mogłabym napisać moim znajomym czy nieznajomym…

 

 

 

6. Czy Marta ma jesz­cze inne pasje?

 

 

 

Nie wiem, czy można to już nazwać „pasją­”, ale od jakiegoś czasu coraz bardziej interesuję się temat­em kaligrafii. Kusi mnie pójść na porząd­ny kurs, ale póki co bawię się w hand-le­ttering, czyli malow­anie liter. Ci, któr­zy zamawiają u mnie pocztówki, mogą zoba­czyć efekty tej zaba­wy na kopertach, w które pakuję kartki ;) Studiuję coraz to nowe filmiki na YouT­ube, próbuję różnych technik i staram się ćwiczyć jak najczę­ściej. Świetnym ćwic­zeniem jest branie udziału w kreatywnych wyzwaniach, gdzie organizator dzieli się listą zadań, które należy wykonać np. przez 14 kolejnych dni.

 

 

Link do facebooka: https://facebook.com/pracowniapocztowek/

 

Link do sklepu: http://houseofpostcards.pl/pl/producer/Pracownia-Pocztowek/73

 

© Lotta w świecie książek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci