Menu

Lotta w świecie książek

"Dziecko wspomnień" Steena Holmes

lottagirl

20170429_1505150301

Po kilku miesiącach i czterokrotnym czytaniu udało mi się napisać kilka słów. Zapraszam do lektury. 

 

"Brian jest zachwycony, gdy dowiaduje się, że jego żona Diana jest w ciąży. Pora na dziecko nie jest jednak najlepsza – Diana właśnie otrzymała awans w pracy, a Brian musi jechać do Londynu pomóc przy otwieraniu nowego biura.

Rok później Diana nie potrafi sobie wyobrazić życia bez swej pięknej córeczki Grace. Bije się z myślami, czy wracać do pracy – tak niechętnie zostawia dziewczynkę samą. Sprawy komplikuje to, że Brian musiał zostać w Londynie na dłużej, niż wcześniej przewidywali. Kiedy Diana zaczyna zauważać dziwne zachowanie najbliższych, uświadamia sobie, że nie wszystko jest takie, jakie się wydaje. Czyżby chodziło o straszne, niewyjaśnione do tej pory zdarzenia z przeszłości?" (Opis okładkowy)

 

Pierwszy raz spotkałam się z autorką czytając "Szukając Emmy". Pamiętam, że mocno na mnie podziałała ta powieść. Po niej jednak byłam w stanie normalnie funkcjonować. Natomiast po "Dziecku wspomnień" nie. 

 

"Dziecko wspomnień" to piękna historia o matczynej miłości. O próbie ułożenia sobie życia. Usiłowanie bycia szczęśliwym. Piękna, zaskakująca oraz wzruszająca. W postaci Diane może odnaleźć się wiele kobiet. Typowa karierowiczka, która nie chce dzieci. Gdy jednak na świecie pojawia się Grace, nie ma nic ważniejszego. Córka staje się sensem życia. Robi wszystko by być najlepszą matką. 

 

Książkę czyta się bardzo dobrze i szybko. Steena Holmes ma doskonałe wyczucie. Wie jak posługiwać się słowem i budować napięcie. Potrafi zaciekawić i zszokować czytelnika. Dobra fabuła, lekkie pióro i emocje. To przepis na zapadającą w serce historie. Typowa powieść psychologiczna. Bohaterowie są tak bardzo złożeni. Tutaj nic nie jest jednoznaczne, nawet uczucia czytelnika po skończeniu czytania. 

 

Dlaczego tak trudno było mi pisać? Ponieważ targają mną emocje. Wciąż i wciąż. Wiem jak ciężko żyć gdy zdarza się to co w życiu Diany. Zapewne dlatego uczucia są silniejsze.

 

Piękna i poruszająca powieść, którą warto dotknąć. Przecież nie ma na świecie nic piękniejszego niż matczyna miłość. Przygotujcie chusteczki! Będziecie płakać!

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu

 

Moja ocena: ******

Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [nieperfekcyjnie.pl] *.static.ip.netia.com.pl

    Zakończenie zamurowało mnie. Kompletnie tego się nie spodziewałam i nie ukrywam, że czułam pewien zawód, ale generalnie cała historia godna poznania.

© Lotta w świecie książek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci