Menu

Lotta w świecie książek

"W maratonie życia" Anna Harłukowicz-Niemczynow [PRZEDPREMIERA]

lottagirl

w_maratonie_ycia

(Zdjęcie jest własnością wydawnictwa Videograf)

 

Data premiery: 28.08.2017

 

Wyobraźcie sobie maraton, wasz własny, życiowy. 42 kilometry. 42 ważne momenty. Wyobraźcie sobie, że biegniecie, a z każdym kilometrem, przypomina wam się jakieś wydarzenie z życia. Całe życie przebiega przed oczami. Całe życie z tym, który miał przynieść szczęście. Każdy kilometr to wolność. Pogodzenie się z przeszłością. Każdy kilometr to wybaczenie dla siebie i innych. Widzicie to? Czujecie?

 

"Matylda wie, czym jest nieodwzajemniona miłość, wie też, czym jest romans, który zdawał się miłością, wie, czym jest utrata dziecka i wiążący się z nią wszechogarniający ból. Pomimo doświadczeń, którymi obdarował ją los, potrafi wstać, otrzepać kolana i biec naprzód, ciągle wierząc, że najlepsze dopiero przed nią." (Opis z okładki)

 

Książka ma 42 rozdziały. Każdy rozdział to kilometr. Taki również nosi tytuł. Z każdym przebiegniętym przez bohaterkę kilometrem, poznajemy ją lepiej. Dowiadujemy się o niej więcej. Dodatkowo w każdym rozdziale, prócz retrospekcji, znajdujemy zmagania biegaczki z własnym ciałem, jego ułomnością. Bardzo mi się to podoba. Kolejnym plusem jest narracja pierwszoosobowa, która sprawia, że nie da się nie lubić Matyldy. Matylda staje się dla czytelnika bohaterem z krwi i kości. Jest tak realna jak ekran, z którego czytacie te słowa. 

 

"W maratonie życia" to ekscytująca powieść o życiu. Prawdziwa, wzruszająca, ekscytująca, wyjątkowa. Emocje, które przeżywa Matylda, odczuwa wiele osób. Życie jakie ona wiedzie, wiedzie setki ludzi. Myśle, że to klucz do sukcesu owej książki. Skoro ona sobie radzi to dlaczego ja nie? Wartka i szybka akcja. Brak zbędnych opisów. Fantastyczny język. Czyta się bardzo szybko i przyjemnie. 

 

Anna Harłukowicz - Niemczynowy jest debiutanką. Zastanawiam się co będzie dalej. Skoro tak doskonale zaczyna. Mam nadzieje, że to będzie piękny początek, wspaniałej pisarskiej kariery. Autorka nie boi się bólu i w taki właśnie, bolesny sposób, opisuje życie Matyldy. W końcu życie nie jest usłane różami. Jest w nim ból i cierpienie. Pani Anna nie boi się tego. Cierpienie i nadzieja łączą się tutaj na każdej stronie.

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Videograf.

 

Moja ocena: *****

Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca

© Lotta w świecie książek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci