Menu

Lotta w świecie książek

"Łąki mi love" Kaja Kowalewska [PATRONAT]

lottagirl

20171020_165036

Kaja Kowalewska tworzy uczuciami. Obok jej twórczości nie da się przejść obojętnie. Ją się czuje całym swoim ciałem. Każdą krwinką. Każdym nerwem. Każdym skrawkiem ciała. Wiersze Kai muskają delikatnie, niby niewinnie. Po chwili, nawet nie wiemy kiedy, są już w naszym krwiobiegu. Wchodzą w nas niezauważalnie, subtelnie. Wyjść jednak nie chcą. Pozostają w nas i mieszkają już na zawsze. Siedzą cichutko w głębi naszej duszy, a gdy przychodzi odpowiedni moment, przypominają o sobie. Nawet jeżeli nie pamiętamy słów, pamiętamy uczucia. Wiersze te są jak wspomnienia. Pamiętamy tylko co w nas stworzyły. Nigdy nie będziemy mogli się ich pozbyć. Spytacie pewnie czy warto tak ryzykować? Czy warto wystawiać się na takie emocje? Na ból? W takim razie, ja spytam was inaczej. Czy warto kochać?  

 

Najnowszy tomik młodej poetki jest pełen miłości. Takiej słodko gorzkiej. Takiej, którą się żyje. Takiej, o której się nie zapomina. Takiej, która zostaje z nami i wierci się gdzieś w sercu. Rozpycha się. Wysyła motylki aby za chwile wbić nóż i znów wysłać motylki. "Łąki mi love" pełne są uczuć i skrajności. 

 

Czytelnicy, którzy znają twórczość łódzkiej poetki, wiedzą jak wyglądają jej tomiki. Ten nie jest inny. Wspomnę jednak o najważniejszych częściach. Książeczka podzielona jest na części. Ich nazwy są spójne z treścią, którą znajdziemy w owej części. "Pod" każdym z tytułów "rozdziału", znajdziemy zdjęcie wykonane przez samą autorkę. Zdjęcia są innym spojrzeniem na świat. Idealnie pasują do wierszy. Kaja patrzy na świat inaczej niż większość ludzi. Nie postrzega wszystkiego w sposób liniowy. Patrzy na świat przez pryzmat piękna i poezji. W łąkach spotykamy dłuższe i krótsze formy. Tych drugich jest jednak mniej. Spytacie o interpunkcje? A czym ona tak właściwie jest? Tylko środkiem przekazu. Przy utworach tak naładowanych treścią, nie ma potrzeby aby nadużywać interpunkcji.

 

Siadając do czytania, miałam pewien plan. Chciałam przeczytać i poczuć. Potem przeczytać drugi raz. Wynotować cytaty, które dołącze do recenzji. Zaznaczyć ulubione utwory. Oczywiście się to nie udało. Kaja po raz kolejny rozwaliła mój plan. Dlatego tym razem nie będzie moich ulubieńców. Musiałabym wypisać praktycznie każdy wiersz. Dlatego polecam samemu przeczytać i sprawdzić, co trafi do waszego serca. Jesteście na to gotowi? 

 

Podsumowując? Emocje, emocje i jeszcze raz emocje. 

 

Tomik pod patronatem Lottaczyta

 

Za możliwość patronowania i przeczytania dziękuję Wydawnictwu Novatorja oraz samej Kai <3

 

Moja ocena: ******

Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca

 

22539672_2007912702814020_28311470567916838_n

© Lotta w świecie książek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci