Menu

Lotta w świecie książek

"Na fali błękitu w ramionach purpury" Halina Pusio

lottagirl

pusio1(źródło zdjęcia: http://brulioncafe.blogspot.com)

 

Jakiś czas temu wspominałam o serii wydawniczej Atrament. Było to oczywiście przy okazji recenzji tomiku "Operacja niebo" Marcina Kurcbucha. Dziś w moich rękach jest trzeci tomik wydany nakładem owej serii. Zapraszam was serdecznie do świata doznawania i odczuwania.

 

Halina Pusio - debiutowała tomikiem "Jezus czeka" (2014). Poezja i malarstwo to jej dwie największe pasje. Wiersze publikuje na facebooku. Mieszka w Przemyślu.

 

Halina Pusio to poetka pisząca na dwa sposoby. W pierwszym z nich daje bardzo dużo wolności swym czytelnikom. Nie narzuca nikomu kropek czy przecinków. Dzięki temu my (czytelnicy) możemy stworzyć wiersz po swojemu. Dla jednych coś będzie tylko przerwą, a dla innych końcem. Tak samo jak w życiu. W innych wierszach stosuje interpunkcje. To nie oznacza, że zabiera wolność. Mam wrażenie, że w tych wierszach bardziej chce pokazać siebie. Co dla niej ważne. Wiadomo, poezja, to otwieranie duszy/ran przed czytelnikiem. Jednakże przy jednych wierszach poetka otwiera się bardziej, przy innych mniej. W twórczości dominują sprawy codzienne takie jak upływający czas, starość, wiara czy dusza ludzka. Tematów jest na prawdę sporo. Patrząc na samą poezje, można odnieść wrażenie, iż poetka jest osobą mocno wierzącą. Że wiara jest dla niej niezwykle ważna i istotna. Nie wiem czy tak jest w rzeczywistości. To tylko "analiza" słów. Poetka porusza tematy bliskie każdemu. Myślę jednak, że tomik będzie bliższy osobom wierzącym niż ateistom. Z drugiej strony nie mówię, że wiersze te nie trafią w serca niewierzących. Trafią na pewno.

 

 

"I choćby stanął Bóg przed ludźmi,
pozwolił dotknąć swoich ran,
nie wzruszy nigdy serc oziębłych, 
co w zakłamaniu dzierżą świat" 
["Wiosenny dzwon" fragment]

 

Pani Halina pisze w sposób, który otwiera serca i dusze. Na długo pozostawia je otwarte i podatne na emocje, o których zapomnieliśmy/chcieliśmy zapomnieć. Język, którym posługuję się poetka jest prosty. Bez zbędnych metafor. Bawi się językiem. Dobiera słowa w sposób orginalny i bardzo przyjemny dla odbiorcy. Czytając wiersze z tomiku "Na fali błękitu w ramionach purpury", w głowie słyszymy muzyke. Wszystkie utwory są stworzone bardzo rytmicznie i dźwięcznie. To bardzo miłe dla czytających. Bardzo się ciesze, że są jeszcze ludzie, którzy umieją tak pisać. Dziękuję!

 

"ja nie jestem z tego świata
mam wyryte znamię w duszy
wpadłam tu jak ziarno w ciernie
których rolą - mnie zagłuszyć"
["Ciernie" fragment]

 

Za możliwość przeczytania i odczuwania, dziękuję autorce!

 

Moja ocena: *****

Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca

 

Ulubione wiersze:

- "na krawędzi"

- "stary człowiek"

- "***" (s.15)

- "Razem"

- "Ciernie"

- "Epitafia" 

 - "Internet"

- "Wiosenny dzwon"

© Lotta w świecie książek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci