Menu

Lotta w świecie książek

20+ BookTag

lottagirl

20+ BookTag czyli coś tylko dla dorosłych :) Tag stworzyły dziewczyny z Papierowy Bluszcz oraz Zaczytana Książkoholiczka :)

 

Dziękuje za nominacje. Ja za to nominuje wszystkich chętnych :)

 

1. AMANTTwoim zdaniem najseksowniejszy bohater książkowy
Calder z "Calder. Narodziny odwagi" Mii Sheridan <3

2. NUDA – bohater będący kiepskim kochankiem
Keller z "Promyczek" Kim Holden

 

3. NIMFOMANKA – najbardziej niewyżyta bohaterka
Hm. Nie zauważyłam :P Jako nimfomanka nie widziałam by ktoś był bardziej niewyżyty :P

4. KOCHAM CIĘ – nieszablonowe książkowe oświadczyny
Calder i oświadczyny ala pingwin <3

5. I ŻYLI DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE – romantyczny ślub

Wydaje mi się, że ślub w Uwikłanych. Kwitnące wiśnie. Piękny ogród. 

 

6. KLASYKA – książka, w której sceny łóżkowe są subtelnie opisane
Wszystkie książki Mii Sheridan. Ze szczególnym uwzględnieniem Eden i Caldera :)

7. GEOMETRIA – książka, w której opisane są różnorodne pozycje seksualne
Kamasutra :P

 

8. POZA SYPIALNIĄ – książka, w której sceny erotyczne rozgrywają się w nietypowych miejscach
Tak na prawdę to chyba w każdej tak jest :) Jednak doskonale pamiętam Sex na Sexie w serii Driven :)

9. SZTUKA UWODZENIA – najgorętsza scena erotyczna

Za dużo by wymienić :) 

10. ULEGŁOŚ Ć – książka, z której scen łóżkowych nie chciałabyś przenieść do sypialni

Wszystkiego trzeba spróbować :D

 

Nominuje wszystkich chętnych :) 

Post udostępniamy po 22 :D

Liebster Blog Award II

lottagirl

Po raz drugi zostałam nominowana do LBA. Link do pierwszego tutaj :) Dziękuje bardzo. Tym razem jednak nikogo nie nominuje! Jednak jeżeli poprzedni nominowani chcą odpowiedzieć, a nie zrobili tego wcześniej to zapraszam. 

 

Za nominacje dziękuję Książkowy Świat Moniki :)

 

  1. Za co kochasz czytanie książek?

    Za co? Za wiele. Jednak przede wszystkim za to co mi dają. Spokój. Siłe. Zapomnienie. Przenoszą mnie do innego świata. 

  1. Twój ulubiony bohater literacki to…

    To wyda się dziwne. Jednak nie mam takiego :) 

  1. Jaki jest Twój ulubiony gatunek literacki?

    Nie mam :) Lubie książki, które mają w sobie emocje :)

  1. Calder z książek Mii Sheridan czy Hudson z „Uwikłanych’?

    Calder!! <3

  1. Jakie blogi odwiedzasz najczęściej?

    Sporo ich. Jednak, że nowy post się pojawia, widzę dzięki fanpage :)

  1. Jak długo prowadzisz bloga i co skłoniło Cię do jego założenia.

    Czerwiec 2015. Przyjaciele namówili mnie bo mieli dość mojego gadania :) 

  1. Najbardziej znienawidzony przedmiot w szkole…

    Nie pamiętam kiedy to było :)

  1. Jaki jest Twój ulubiony zespół muzyczny?

    Zależy od mojego nastroju :) 

  1. Stawiasz bardziej na elegancję, czy na wygodę?

    Wygodna elegancja

  1. Jeśli miałabyś wybrać się na wakacje w dowolnie wybrane miejsce na kuli ziemskiej, to gdzie byś pojechała?

    Mrzeżyno :D

  1. Miejsce, w którym najczęściej czytasz książki?

    Czytam wszędzie! 

"Serwantka" Monika Sawicka

lottagirl

14011849_1234253373286180_223102264_n

 

Przedstawiam Państwu Helenę, prawie Trojańską. Ona jest jak ten legendarny koń- podświadomie podstępna, choć sama nie zna potęgi swego męstwa- żeństwa?:-) A kim jest Klementyna? Obiecuję, że pokochacie ją od pierwszej chwili, a być może zechcecie ją adoptować? Jest także tajemniczy malarz, przejechany nie na śmierć, doktor i zakonnica o nieco innej orientacji od powszechnie obowiązującej w Kaczolandzie. Mąż wiarołomny zakochany w przydrożnej tirówce i Deląg- nieDeląg. To i dużo dużo więcej gwarantuje Państwu mega dawkę śmiechu i pysznej zabawy. A na dodatek pozwoli pozbierać się po życiowych niepowodzeniach. Serio- nie ma to tamto. - (opis z książki stworzony przez samą autorkę)

 

Książki Moniki Sawickiej są w większości bardzo poruszające. Poruszają również tematy tabu. "Serwantka" jest natomiast troche inna. Porusza tematy takie jak rozwód, zdrada, szukanie siebie czy pokonywanie przeciwności. Jednak to wszystko okraszone jest niezwykłym humorem. Szalone przyjaciółki, nastoletnia siostrzenica, mąż, który odszedł do tirówki, na dodatek arysta, który został rozjechany (oczywiście to jego wina!). To wszystko jest przepisem na lekką i sympatyczną opowieść. Zdecydowanie na poprawe humoru. Nawet ktoś taki jak ja, ktoś kto na głos nie śmieje się czytając, tutaj nie miałam wyboru. Lektura na jeden wieczór. Zbliża się jesień. Uważam więc, że to będzie doskonały wybór. 

Wydanie, które ja posiadam, posiada również obrazki, które dodatkowo nadają uroku czytaniu. 

"Serwantka" to powieść na jesienną szarugę, na letni dzień na plaży, na każdą chwile. To przepis na śmiech i poprawe nastroju. To przepiękny prezent dla każdej kobiety. Od nastolatki po babcie :) 

 

Dziękuję Monika za wywołanie tylu wybuchów śmiechu! Jesteś niesamowita <3

 

Moja ocena: *****

Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca

 

"Ramona, Mila, Bobo i pięćdziesiąt sześć innych zwierząt" Kamil Sipowicz

lottagirl

14009939_1234253593286158_120288386_n

 

Filozoficzne opowiastki o relacji ludzi i zwierząt, których autorem jest jeden z wielkich buntowników – Kamil Sipowicz, rockman, dziennikarz, artysta, poeta i zwolennik legalizacji marihuany. Jednak w tych krótkich historiach pokazuje nam się jako wrażliwy, spostrzegawczy i dowcipny obserwator.
Uzupełnieniem tych subtelnych wspomnień są ilustracje autorstwa Olgi Sipowicz (Kory), która w odmienny sposób wyraziła silną więź z czworonogami. Autorzy żyją w harmonii ze swoimi braćmi mniejszymi w cichym domu na wzgórzu na Roztoczu i widać, że dobrze się z tym czują. (źródło: http://iskry.com.pl/)

 

Pierwsze co myśle po przeczytaniu? Miła i sympatyczna lektura. Mały format i duża czcionka sprawia, że czyta się szybko. Jednak ja dozowałam sobie przyjemność i czytałam po kilka stron dziennie. 

Jestem związana z tą książką bardziej niż pewnie większość osób czytających. Roztocze znam. Z opowieści mojej babci. Z mojej wizyty tam. Z posiadania tam rodziny. Zwierzęta opisane przez Kamila Sipowicza są też mi znajome. Gdy babcia wróciła ze swojej ostatniej wizyty na Wojdzie, opowiadała mi o nich. W książce jednak występują też ludzie. Krakersa znam od wielu lat. Dlaczego? Cóż. To po prostu brat mojego ojca, a mój chrzestny :) Czy w takim razie moja opinia o książce może być obiektywna? Myśle, że mimo wszystko tak. Jestem bardzo krytyczna do tego co znam. Tutaj również tak jest. 

Przejdzmy jednak do samej książki. Opowieści okraszone są humorem, który sprawia, że uśmiech nie schodzi nam z ust. Lekkie pióro Kamila Sipowicza sprawia, że czyta się sympatycznie, lekko oraz niezwykle szybko. Autor przypomina nam również jak ważne są zwierzęta w życiu człowieka. Jak  bezwartościowe jest życie bez zwierząt. To zwierzęta sprawiają, że człowiek jest człowiekiem. 

Książkę dopełniają piękne obrazy autorstwa Olgi Sipowicz, która znana jest szerszemu otoczeniu jako Kora. Słowa Kamila oraz ilustracje Olgi dopełniają się. Dzięki tej książce można dojść do wniosku, że małżeństwo również się mocno kocha, dopełnia. Mają w sobie tyle miłości, że dzielą ją ze wszystkimi zwierzakami. Zwierzaki natomiast odwdzięczają się tym samym. 

 

Polecam książke KAŻDEMU! Każdemu kto chce poznać Roztocze. Zobaczyć jak ważne są zwierzęta. Poznać troche lepiej małżeństwo Państwa Sipowicz. Każdemu kto chociaż troche lubi zwierzęta! 

 

Dziękuje za możliwość przeczytania Wydawnictwu Iskry

 

Moja ocena: *****

Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca

"Ścieżki życia" Edyta Kowalska

lottagirl

13989664_1234253363286181_820123380_n

 

Każda z nas wybiera ścieżki, którymi idzie przez życie. Nie zawsze są one proste i usłane płatkami róż. Czasem trzeba zawrócić, żeby móc iść dalej…

„Ścieżki życia” to lektura łatwa i przyjemna, odpowiednia na letnie wieczory lub urlopową beztroskę.
Dla bohaterki, niekochanej i niedocenianej przez męża, codzienność to zmaganie się z nieakceptowanym przez nią zachowaniem mężczyzny, który najwyraźniej wikła się w kolejne romanse. Poznajemy ją na etapie, kiedy złość na niego wyparta została przez obojętność. A od tego już tylko krok do rozwodu. Julia, trzydziestokilkuletnia bibliotekarka z lekką nadwagą, rozpoczyna kolejny etap życia, którego głównymi atrakcjami są książki i przygarnięty kot. Na szczęście Julia ma też wspaniałych przyjaciół, na których zawsze może liczyć – rodzinę Malickich, zwariowaną koleżankę z pracy – Anię i uroczego sąsiada – pana Antoniego. Dzięki nim życie Julii jest pełne niesamowitych i zabawnych zdarzeń.
Za co kochamy romanse i opowieści o szczęściu? Za przystojnych, czułych, opiekuńczych mężczyzn, ubóstwiających swe wybranki i będących wiernymi im aż do grobowej deski. Za dobre, lekko zakompleksione kobiety, skrzywdzone przez los, które nagle odnajdują sens życia i obdarzają drzemiącymi w nich pokładami miłości cały świat. Za humor i lekkość. I wszystko to w „Ścieżkach życia” odnajdziemy. (źródło: http://www.empik.com/sciezki-zycia-kowalska-edyta,p1113293518,ksiazka-p)

 

Chyba jestem już gotowa pisać o tej książce. Wiecie, jaki jest problem? Spotkałam wiele cudownych opinii, pięknych słów o książce. Ok. Była przyjemna. Sympatyczna. Tylko, że czemu taj często chciałam nią rzucić? Czemu tak często miałam dość? Już tłumacze. 

Książka ma niesamowity potencjał. Historia opowiedziana przez Edytę Kowalską jest lekka i przyjemna. Idealna na lato. Niestety... Nadmierne opisy zabiły całą przyjemność czytania. Książka ma 150stron. Gdyby je skrócić... Byłoby około 120. Momentami czytając, miałam wrażenie, że książka jest dla osób niemyślących. Kilkanaście razy powtarzane to samo. Może ja po prostu za dużo wymagam. Jednak myślę, że książki są dla osób myślących. To nie wszystko... Najgorsze (tak, jeszcze gorsze od odpisów) są niespójności w fabula. Rozumiem, gdyby to było przed korektą. Ale wydana książka? Książka, która miała AŻ trzy korektorki? Takie rzeczy na prawdę zabijają przyjemność z czytania. Przynajmniej dla mnie. Jednak jak się okazuje nie dla każdego. 

Pragnę na koniec jeszcze podkreślić. Książka naprawdę ma potencjał. Historia może wciągać. Idealna na wakacje. Jednak efekt końcowy mnie nie satysfakcjonuje. 

Dziękuję też autorce za książkę oraz wyrozumiałość do mojej opinii :)

 

Moja ocena: ***

Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca

© Lotta w świecie książek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci